Przepowiednie Nostradamusa

Nostradamus

Nostradamus - Michel de Nostredame


We Francji, grudniową porą roku 1503 przyszedł na świat człowiek, którego odkrycia nasyciły trwogą i niepewnością społeczeństwa całego świata, a interpretacje jego teorii, mimo, że liczne i różniące się od siebie, zawsze skłaniały do poważnych refleksji związanych z losem świata. Nostradamus, o którym mowa jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z szeroko pojętym wizjonerstwem. Działania Nostradamusa były jednak na tyle wyważone i nieinwazyjne, że, mimo iż nietypowe na swój czas, okazały przepustką do sławy i wielkiej popularności wśród elit rządzących. Nostradamus był dzieckiem o wyjątkowych zdolnościach, inteligentnym, spostrzegawczym oraz konsekwentnym w nauce. Swój rozwój koncentrował na medycynie. Przez nietypowe metody leczenia, oraz liczne teorie sprzeczne z ówczesnymi wyobrażeniami jego droga ku karierze medycznej była utrudniona. Finalnie zyskał rozgłos na tyle duży wśród swoich pacjentów, że nie było możliwość dalej zaprzeczać jego umiejętnościom, ponadto Nostradamus oddany był astrologii. Głownie dzięki temu zajęciu jego popularność jest nadal tak aktualna. Jego jasnowidztwo wiążę się często z nieodgadnioną umiejętnością obserwowania ruchów gwiazd. Wiadomym jest, że Nostradamus obserwując niebo był w stanie określić, co miało miejsce a nastąpi w przyszłości. Jego proroctwa są odczytywane na wiele sposobów, interpretacja Centurii (rymowane czterowiersze pracowicie zapisywane od czasu narodzin pierwszego syna Nostradamusa), bywają entuzjastyczne i uważane za bezpodstawne brednie.

Istotą obecnych dyskusji na temat proroctw jest interpretacja kolejnych znawców zagadnienia. Według samego Nostardamusa –klucz do rozumienia Centurii zawarty jest we fragmencie:

„Niech ci, którzy czytają ten wiersz, rozważą jego treść, Niech pospólstwo i niewykształceni zostawią go w spokoju, Wszyscy oni - głupi astrologowie i barbarzyńcy - niech trzymają się z daleka, Ten, który czyni inne rzeczy, niech będzie kapłanem rytu.”

Wieszcz-wizjoner daje do zrozumienia, że jego twórczość zrozumieć mogą jedynie osoby wykształcone, inne strofy dają nadzieję, że prawda zawarta w jego dziele odkryta będzie przed rokiem 2050. To, co zniechęca badaczy to niezgodność w czasie potencjalnych proroctw. Rok 1999 miał być czasem kataklizmu, inwazji islamu na świat, dziejowych zmian zakończonych najgorszym. I tak, jak niektóre przepowiednio dość swobodnie można dopasować do faktów historycznych, zakładając, że jest się entuzjastą jasnowidztwa, tak wizja roku 1999 nie do końca była trafiona. Nie należy może nad tym ubolewać, warto jednak zauważyć, że przepowiednie są kwestia wyjątkowo delikatną i zależną od wielu czynników. Wielu znawców analizując teksty dotyczące roku 1999 było przekonanych o kataklizmie niebotycznych rozmiarów, swoistej apokalipsie, te wnioski były odczuwalne bardzo silnie wśród ludzi nawet niezainteresowanych jasnowidztwem, astrologią czy samym Nostradamusem. Paranoja jednak nabierała na sile a jej skutki były tragiczne. Tragiczne w wymiarze bardzie jednostkowym niż światowym. Ustalanie działań przez sekty, których przywódcy często nie mają odpowiedniego wykształcenia, wiedzy pozwalającej interpretować dzieła jasnowidzów są przyczyna masowych samobójstw, czy też symbolicznych mordów. Nie jest to kataklizm, który mógł mieć na myśli Nostradamus jednak jest to sytuacja nie mniej poważna. Problemem odwiecznym w interpretacji tekstów ( nie tylko wspomnianego jasnowidza, ale generalnie tekstów z przeszłości), jest problem przekładu na konkretny język, oraz dostosowanie archaizmów do obecnego rozumienia treści. Jest również typowym, że teorie naukowe, zatem przypuszczenia, niemające dowodów są przechwytywane przez społeczeństwo jako pewnik a w związku z tym czynione są bezpodstawne przygotowania do zdarzeń, których istnienie ni jak nie jest pewne. Przepowiednie Nostradamusa jako jedne z nielicznych bardzo częstą doskonale komponują się z historią, dlatego też zdobyły tylu zwolenników. W tym miejscu należy jednak przypomnieć o faktach z życia wybitnego francuza.

Przepowiednie Nostradamusa

Od najmłodszych lat inteligencja chłopca nie umykała ani rówieśnikom ani opiekunom, wiedza, której łaknął była przez niego przyswaja i stosowana w praktyce. Doświadczenie pojawiające się z wiekiem nadawało jeszcze więcej siły rozumowi wieszcza. I należy tu postawić pytanie, czy tak inteligenta, światła jednostka, do tego konsekwentnie wprowadzająca w życie swoje kontrowersyjne plany nie mogła po prostu bawić się słowem, i w bardzo przemyślany sposób nadawać mu tysiące interpretacji. Potwierdzonym jest to, że rozumienia tekstów bywają skrajnie różne, w zależności od autora tłumaczeń oraz czasu, kiedy były przekładane. W obecnych czasach mam doskonałą świadomość jak wiele można zdziałać słowem nie podając konkretnych przyczyn czy skutków. Począwszy od obecnej wszędzie reklamy, przez politykę do wróżb. Postacie inteligentne z darem dyplomacji, niewiarygodna umiejętnością władania słowem potrafią przekonać do siebie tłumy, które nie są nawet świadome w jakim kierunku podążają.

Do proroctw Nostradamusa, do których instrukcja autora jest dość jednoznaczna - „Niech pospólstwo i niewykształceni zostawią go w spokoju” – może należy podjeść jeszcze inaczej. Jeśli oświecony naukowiec, astrolog, matematyk, lekarz sugeruje, że jego dzieło nie jest proste, a proste interpretacje będą błędne, może prawda tkwi w wyjątkowo naukowym odczytaniu symboli zawartych w Centurii. Być może tyle nieścisłości pojawiających się przy wyjaśnianiu znaczeń wierszy ma związek z niedoskonałą jeszcze nauką, być może należy odrzucić jakiekolwiek przypuszczenia związane z proroctwami, a jedynie na bazie słów i ich symboli z widzą, której możemy obecnie jeszcze nie posiadać, wprost wyczytać przesłanie Nostradamusa. Szukanie w teraźniejszości czy przeszłości zdarzeń, które po prostu pasują do zdań tego wybitnego człowieka wydaje się nieporozumieniem. Takie działanie pozwala nam dopasować do jednego czterowiersza tysiące zdarzeń. A prawdopodobieństwo, że akurat to jedno jedyne jest właściwe nie ma jeszcze żadnego uzasadnienia naukowego. Wynika wiele sporów w związku z interpretacją związanych z kojarzeniem tekstów na równie z astrologią, magią, numerologią, matematyką, symboliką etc. jednak nie ma wspólnego mianownika między tymi poglądami, i tu wydaje się ciekawym szansa zrozumienia tekstu przed 2050r. Szczęśliwie zakładając, że szansa ta nie nastąpiła w wyniku z zsumowania liczb:, 2+0+5+0 czyli w 7 wieku. A może tez siódmego dnia stworzenia ziemi, czy też w siódmym roku życia siódmego monarchy Francji. A może w tramwaju linii 7, o 7 rano w sobotę. Bardzo łatwo nie będąc przygotowanym naukowo do interpretacji, korzystając z własnej, nie zawsze szeroko rozwiniętej wiedzy jesteśmy gotowi oceniać treść i wydawać ostateczne opinie. W związku z tym, że mamy jednak nieco czasu, może z ostatecznym rozumiem dzieł Nostradamusa wstrzymajmy się, uzbrójmy w cierpliwość i wiedzę a dopiero mając ku temu podstawy zacznijmy dowodzić, że już „WIEMY"

Smoleńsk? Z wymyślonym cytatem - "wtem wielki ptak metalowy upadnie, a na nim znajdować się będą osoby ważne kraju niezwyciężonego, a na kraj ogarnięty chaosem i żałobą, wrogi najeźdźca ze wschodu uderzy..." - i jeszcze dodatkowo dorzuconym - "Metalowe ptaki rozdzielą na zawsze dwóch braci" - brzmi strasznie badź znajomo. Bardziej to jednak badanie socjologiczne niż przepowiedne Nostradamusa. Takiego tekstu bowiem nie znajdziemy w przepowiedniach, ktoś po prostu miał wenę twórczą pod wpływem wydarzeń z kwietnia 2010.